disease!

Witajcie! ☻
Na początku chciałabym przeprosić za moją nieobecność (nie wiem kogo przepraszam, bo i tak nikt nie czyta tego bloga, chyba jest wyłącznie tylko dla mnie). Szkoła, obowiązki i inne. 

Więc nie jestem dzisiaj za bardzo w humorze, tak właściwie to nie jestem w nim od poniedziałku, niestety nie mogę napisać dlaczego. W poniedziałek było troszkę problemów, ale to nic nie zmienia. W tym właśnie dniu dowiedziałam się o śmierci naszej nauczycielki ze szkoły, która uczyła moją koleżankę Martynę w zerówce, miałam bardzo często zastępstwa z tą panią. Nie ukrywam, że się zasmuciłam, gdy się dowiedziałam. We wtorek po lekcjach poszliśmy całą klasą do kaplicy, każdy kupił po różyczce, które złożyliśmy w wazonach koło zmarłej nauczycielki. To był straszny widok! W środę - czyli dzisiaj byliśmy na pogrzebie, również całą klasą. Nie taką całą... Nasza klasa liczy łącznie 26 osób, ale było tylko 19. Gdy poszliśmy pod kaplicę, musiałam oglądać trupa ponownie! Razem z Natalką, Kingą, Martyną i Patrykiem musieliśmy wynosić wieńce, bukiety kwiatów, które były naprawdę prześliczne. Następnie pojechaliśmy autobusem do kościoła, gdzie msza trwała 2,5 godziny. Ze względu na to, że byłam chora, Kinga, która siedziała obok mnie pożyczyła mi swój szalik, czapkę i rękawiczki, gdyż było mi bardzo zimno. Po mszy mieliśmy jechać na cmentarz, lecz rozpadał się deszcz, a autobus gdzieś odjechał! (lepiej dla mnie :D), więc wróciliśmy pod szkołę. Jestem chora, bardzo, więc jutro nie idę do szkoły. A CHCĘ! 
Tak minął mi dzisiejszy dzień.. 
do następnego! ☻
<zdjęcie mojego autorstwa>



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz